01
02
03
04


You build up hope but failure's all you've known

52.

środa, 29.grudnia.2010, 01:01
Wytrzeźwiałam szybko pod okiem niewidzialnych specjalistów. Na błogosławionej podłodze leżą sztuczne zęby Białoszewskiego i "Biologia Roślin" pocięta obcinaczką, ale ani śladu po fioletowej materii połkniętej przez wielkiego, surrealistycznego ptaka, który przelatując konstrukcję mojego świata zburzył. A może to był tylko święty Mikołaj, którego spotkałam ostatnio w klubie?
Pada śnieg.

Empire Of The Sun - We Are The People
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

51.

niedziela, 19.grudnia.2010, 20:05
Coś się ostatnio ze mną dzieje. Kruszy się mój lodowy stelaż, który utrzymuje mnie w postawie pionowej. A wszystko przez głupie, nierealne marzenia. Mówi się, że marzenia dają siłę by żyć, że osładzają rzeczywistość. Ale u mnie chyba coś nie działa jak powinno, jakby jakaś śrubka wypadła z konstrukcji.
Im więcej marzę, idealizuję sobie coś, choćby po to, by psychika odpoczęła od prozaicznego dnia codziennego, tym gorzej się ze mną dzieje. Bo zaczynam pragnąć by to, co sobie w główce imaginuję mnie spotkało, bym mogła tego doświadczyć. A jednocześnie wiem, że to mnie nie spotka, bo to nierealne.
Staram się radzić sobie z tym fantem, ale to tak jakbym sprzeczała się sama ze sobą.
Męczące.

Perfect - Raz Po Raz. Bardzo pozytywnie mnie nastraja. Bardzo.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

50.

czwartek, 9.grudnia.2010, 22:04
Pobijcie mnie, jeśli kiedykolwiek jeszcze raz powiem 'on nie jest taki jak inni'.
Oni są wszyscy tacy sami.
Przerażają mnie oni. Znacznie bardziej niż dzisiejszy świat, bo to przecież my i oni go tworzymy.
Powinnam mieć zły humor. Powinnam przeklinać. Lżyć na nich. Tupać ze złości nogami. Bo niektórzy potrafią dać szczęście nie odzywając się dwa lata, a później ni z tego ni z owego rzucić kilka słów i zniszczyć człowiekowi życie.

A tak w ogóle, to przepraszam, że moje serce, które dwa lata temu zwróciłeś mi w kawałkach już nie kocha Twojego i nie ma zamiaru na nowo pokochać serca Twojego kolegi.

I'm not afraid.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

49.

niedziela, 5.grudnia.2010, 20:24
Jakoś nieskładnie mi wszystko idzie. Myślenie, nauka, rozmowa. I jeszcze rzęsa wpadła mi do oka. Są pożegnania, bez nich życie jest niepełne. Jeśli tak na to spojrzeć, to wolę mieć właśnie to niepełne życie niż poddawać się obowiązkowi żegnania, bo któreś z tych pożegnań zawsze będzie ostatnim.
Bardzo ponuro. Za oknem i gdzieś we mnie.

Baby, baby it's a wild world.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


Archiwum
2010: I, II, III, IV, V, VI, VII, VIII, IX, X, XI, XII.
2011: I, II, III, IV, V, VI, VII, VIII.
2012: I.
Layout: CPosh & thecorations !
# X, X.